Mroczna wizja przyszłości w Przestrzeni! Przestrzeni!

1 grudnia 2019 roku, na ulicy Świdnickiej we Wrocławiu miał miejsce happening ruchu Extinction Rebellion protestujący przeciwko nadmiernego konsumpcjonizmowi. Aktywiści ustawili przed Jarmarkiem Bożonarodzeniowym szubienice. Trzymając w dłoniach tabliczki z hasłami, z pętlami na szyi, jednocześnie stojąc na bryłach lodu, starali się zwrócić uwagę na problem kryzysu klimatycznego. Globalne ocieplenie, regularnie daje o sobie znać poprzez coraz częstsze fale upałów, silne wiatry i burze czy przedłużające się okresy suszy, tak na Dolnym Śląsku jak i na całym świecie.

Globalne ocieplenie to bzdura.

anonimowy internauta

Ocieplenie klimatu naszej planety to zjawisko, które obserwuje się od końca XIX wieku, kiedy to spalanie paliw kopalnych doprowadziło do zwiększenia poziomu emisji gazów cieplarnianych w atmosferze. Jednocześnie aktualne zmiany w temperaturze oraz skrajne zjawiska pogodowe to efekt działalności człowieka mniej więcej od 1950 roku. Protesty ekologów snujących czarne wizje naszej przyszłości nie są zatem nonsensem, ani dzisiejszą modą, ponieważ aktywiści nawołują ludzi i rządy do zmian wobec globalnego ocieplenia już co najmniej 70 lat. A pisarze popularnonaukowi pokazują do czego może w końcu doprowadzić takie zaniedbywanie wzrostu globalnej temperatury.

globalne-ocieplenie-wykres

Ziemia na której nie chciałbyś żyć

Harry Harrison to amerykański pisarz science fiction, najbardziej znany z powieści Stalowy Szczur (1961), Planeta Śmierci (1962) oraz Przestrzeni! Przestrzeni! (1966), na podstawie której w 1973 roku został nakręcony film Zielona Pożywka, w reżyserii Richarda Fleischera. To właśnie przeczytanie tej ostatniej książki skłoniło mnie do napisania tego artykułu. W Przestrzeni! Przestrzeni! pisarz opisuje Ziemię przyszłości, w której wszyscy byli głusi na zmiany klimatyczne, aż było już za późno. Nowy York zamieszkuje ponad 35 milionów ludzi, stłoczonych w mieście, w którym brakuje żywności i wody. Temperatura przekracza dziennie 90 stopni Celicjusza, a zimą ludzie zamarzają we własnych domach.

Po wilgotnej sieni gorąco Dwudziestej Piątej Ulicy uderzyło go zatęchłą falą, dusznym miazmatem złożonym z woni rozkładu, brudu i nie umytej ludzkości. Musiał przeciskać się między kobietami, które już zapełniały stopnie budynku. Ostrożnie stawiał stopy, bacząc, by nie nadepnąć na jakieś dziecko, których wiele bawiło się poniżej. Chodnik był wciąż pogrążony w cieniu, lecz tak pełen ludzi, że iść można było jedynie jezdnią. Andy odsunął się od rynsztoka, by ominąć również nieczystości i śmieci. Rozmiękczony upałem asfalt ustępował pod stopami, przyklejał się do podeszew butów. 

Przestrzeni! Przestrzeni!, Harry Harrison

W Przestrzeni! Przestrzeni! widzimy tę niegościnną Ziemię z perspektywy policjanta. Dzięki temu, że bohater jest blisko różnych ważnych wydarzeń oraz z racji swojego zawodu wie więcej niż “szary obywatel”, tak również czytelnik poznaje lepiej ten świat przyszłości, na którym żaden człowiek nie chciałby żyć. Woda jest tu rozdawana “na kartki”, luksusem jest zjedzenie na obiad kotleta sojowego, a o alkoholu mogą pomarzyć tylko najbogatsi. Na ulicach panuje nieporządek i ludzie muszą wręcz walczyć o przetrwanie. Jeśli nie zabije ich upał czy mróz, zrobią to “sąsiedzi” by zdobyć choć trochę więcej zasobów dla siebie. To wegetacja, w świecie bez perspektyw na lepszą przyszłość.

A może by tak posłuchać ekologów

Ogólnie sama fabuła książki nie jest porywająca, powiedziałbym, że jest wręcz nudna. W mojej osobistej opinii, podobnie jak w książce Metro 2033, fabuła to tylko szkielet. Drabina, dzięki której możemy iść dalej, natomiast głównym bohaterem jest sam świat. Przypomina przez to trochę przewodnik turystyczny. Jednak w odróżnieniu od serii Dmitrija Głuchowskiego, którego post apokaliptyczna Ziemia jest dość skomplikowana, tak u Harrisona byłaby to raczej broszura niż pełnoprawne kompendium. Nie chodzi bynajmniej o to, że Przestrzeni! Przestrzeni! pokazuje Nam jedynie wycinek świata, ale to, że ta Ziemia jest wyjałowiona i pusta.

Nie od dziś wiadomo, że człowiek mocno eksploatuje zasoby planety. Wystarczy spojrzeć na polskie lasy i to nawet nie na Puszczę Białowieską, którą UNESCO może niedługo wpisać na Listę Światowego Dziedzictwa Zagrożonego. Gdy byłem w domu rodzinnym podczas tegorocznych świąt, moi rodzice mówili o ciągłej wycince drzew w naszym powiecie. Jednego dnia byli na grzybach, a gdy znów chcieli tam pojechać, na miejscu zastali już ciężki sprzęt oraz drwali. Podobnie jest na szlakach turystycznych w górach, zniszczonych i zaoranych, bez dzikiej zwierzyny – no bo jakie stworzenie chciałoby żyć w takim hałasie.

Przestrzeni! Przestrzeni!, Harrego Harrisona jest pewnego rodzaju refleksją nad kierunkiem w jaki nieuchronnie od dziesiątek lat zmierza nasz świat. Refleksją o tyle prawdziwą, jeśli spojrzymy na to z perspektywy czasu jaki minął od ukazania się książki. Zmiany klimatyczne nie są nagłe. Bardziej przypominają chorobę która trawi ciało przez lata niż nagły wybuch wulkanu. Ale nasza sytuacja na końcu jest taka sama. Jednak przez krótkowzroczność nie jesteśmy w stanie tego zauważyć. Czy może nie chcemy, łudząc się, że Nas to nie dotyczy?

Dla kogo Przestrzeni! Przestrzeni!

Polecam zapoznać się z książką każdemu, kto z bezpiecznego miejsca chciałby zobaczyć efekty globalnego ocieplenia, które tak właśnie mogą i najpewniej będą wyglądać. Nie dziś, nie jutro, ale za setki lat pewnie tak. I zastanowić się czy chcemy by tak właśnie wyglądała spuścizna naszych czasów. To fantastyka, ale wierzę w nią bardziej niż w to, że przed klimatyczną zagładą uratują Nas Strażnicy Czasu. Tylko od Nas zależy, jaką Ziemię będą oglądać nasze dzieci i wnuki.

Faktycznie wcale nie mamy takiej pewności. Ale czy to znaczy, że powinniśmy się godzić na eksperyment na skalę planety, którego wynik jest nieznany? Mamy po prostu zaakceptować zachodzące zmiany klimatu i tylko spokojnie obserwować, czy burze będą coraz gwałtowniejsze, czy może nie?

Hans Joachim Schellnhuber
0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x