Żniwiarz: Pusta Noc – Paulina Hendel

zniwiarz-okladka

W domostwach naszych przodków, po lasach i rozdrożach hasały duchy i demony, wchodząc w sukurs mieszkańcom. Jak jednak dziś przyszłoby ludziom bronić się przed tymi stworzeniami gdy gusła odeszły w zapomnienie? Swój pogląd na ten temat przedstawia Paulina Hendel w książce Żniwiarz: Pusta Noc.

Mitologia Greków, Rzymian, nawet ta Japońska, do kultury masowej przeniesiona na kartach komiksów jest dużo bardziej znana niż nasza lokalna. Dzisiaj każdy wie kim był Thor czy Odyn ale imiona takie jak Weles czy Swaróg wciąż są nieznane dla większości ludzi. Podobnie jak nazwy demonów i duchów, które przykryte całunem chrześcijaństwa zrównano do rangi diabłów. Gdzieniegdzie można spotkać odniesienia do mitologii słowiańskiej, która nawet w polskiej kulturze masowej ma swoje wyraźne ślady. Przystępne dla odbiorcy wierzenia Słowian możemy odnaleźć m.in. w grze Słowiańska Baśń, planszówce Stworze czy cyklu książek o tej tematyce z wydawnictwa BOSZ.

Wspomniane pozycje mają w głównej mierze wartość merytoryczną, ale brakuje im tego co przyciągnie do nich odbiorcę masowego, a mianowicie akcji. To ona sprawia dziś czy coś staje się popularne lub nie. I tak kino wyparło powolne filmy kryminalne, a gry przygodowe z gatunku point & click zostały zastąpione przez odpowiedniki z dużą ilością quick time event. Zdaję sobie sprawę, że to duże uproszczenie, ale na poczet tego tekstu chciałbym jedynie podkreślić to, że przygoda i dynamika akcji mają dzisiaj ogromne znaczenie przy przyciągnięciu potencjalnego odbiorcy.

Kim jest Żniwiarz?

Pusta Noc przenosi czytelnika do Wiatrołomu, małego miasteczka w którym mieszka Magdalena Wojnów, będąca naszą protagonistką. Pochodzi ona z dość specyficznej rodziny, która przez wszystkich w zasadzie mieszkańców miasteczka sklasyfikowana jest jako „dziwna”. Powodem takiego stanu jest fakt, że Magda – podobnie jak jej bliscy – od dziecka potrafi dostrzec tę cienką granice pomiędzy światem żywych, a światem upiorów. Posiada o nich rozległą wiedzę, jak również sposoby jak radzić sobie z tymi demonami, co nierzadko sprowadza się do walki. Tego wszystkiego z kolei nauczył ją wujek Feliks, będący tytułowym Żniwiarzem.

Żniwiarz to, czego dowiadujemy się już na starcie lektury, osoba, która oprócz dostrzegania upiorów, zajmuje się również unicestwianiem ich materialnych powłok. Jest to normalny człowiek, jedynie nieco silniejszy i sprawniejszy, ale główną przewagą jaką posiada jest jego wiedza. Im dłużej jest zbierana tym z trudniejszymi demonami może sobie poradzić. A niezwykle pomaga mu w tym fakt, że po śmierci dusza Żniwiarza nie odchodzi w niebyt, a zamiast tego potrafi wniknąć w inne ciało i całe wieki prowadzić walkę przeciwko upiorom. Wtedy nawet śmierć jest cennym doświadczeniem.

Gusła i legendy

Tym co najbardziej podobało mi się w książce Pauliny Hendel to przedstawienie słowiańskich demonów wprost z legend, na pierwszym miejscu stawiając ich zgodność z podaniami. Za przykład wezmę Zmorę, która wedle podań była niewidocznym demonem, o smukłym ciele i nienaturalnie długich nogach, która nocą zakradała się do domów żyjących by wyssać z nich krew. W książce jej opis i zachowanie jest takie same, a dodatkowo do wygnania jej również potrzebny jest sposób, a nie jedynie srebrny miecz.

Te działania to nierzadko zapożyczone gusła, które stosowali nasi przodkowie by bronić się przed takimi upiorami. W ten sposób dowiadujemy się, że największym orężem wciąż pozostaje wiedza, a magiczne eliksiry to nic innego, jak rosnące po lasach zioła, których mieszanki po dziś dzień używane w formie naparów na rozmaite schorzenia czy zawarte w lekach. Dzięki temu Żniwiarz to książka bogata, która w przystępny dla czytelnika sposób przedstawia dawne wierzenia i podania, sprawiając, że ten chętniej samemu sięgnie po nową wiedzę, dzięki czemu nauczy się czegoś nowego.

Rysa na szkle

Niestety nie mogę stwierdzić, że książka nie jest bez wad, do których mogę zaliczyć głównie pewną schematyczność oraz przewidywalność zdarzeń. Czytając Żniwiarza, odniosłem wrażenie, że fabuła rozgrywa się w pewnych sekwencjach, które można podzielić na: życie codzienne Magdy, zmagania bohaterów z upiorami oraz spiski antagonistów. Było to na tyle problematyczne, że ciężko o dynamizm fabularny, gdy nagle akcja przeskakuje o kolejną sekwencję i w trakcie sceny walki, autorka przedstawia nam nagle małomiasteczkowe życie mieszkańców Wiatrołomu. Przyznam, że trochę przeszkadzało mi takie przeplatanie się wątków.

Drugą kwestią którą poruszę był fakt, że autorka w moim odczuciu dawała czytelnikowi zbyt wiele podpowiedzi odnośnie kluczowych elementów fabuły. Sami bohaterowie odkryli je dopiero na końcu książki, wyrażając zdumienie tym, co czytelnik zrozumiał dużo wcześniej. Moim zdaniem ten moment powinien nastąpić w tym samym czasie. tak by nie popsuć czytelnikowi dalszej lektury. Chęć rozwikłania zagadki jest niejako motorem napędowym przy czytaniu, a gdy znika, pozostaje jedynie mozolne dążenie do końca wraz ze średnio ogarniętymi bohaterami.

Żniwiarz – bohater którego nam trzeba

Podsumowując, książka Żniwiarz: Pusta Noc, autorstwa Pauliny Hendel to książka miła w odbiorze i wciągająca, a dodatkowo pełna odniesień do elementów życia i kultury rodzimowierców. W moim odczuciu ma ona parę niedociągnięć ale jednocześnie jest to pierwsza część cyklu i wierzę, że w kolejnych odsłonach warsztat autorki ulegnie poprawie. Dodatkowo muszę wspomnieć, że lektorem audiobooka jest fenomenalny Maciej Kowalik, dzięki któremu lektura Żniwiarza jest jeszcze bardziej przyjemna.

Książka Pauliny Hendel w moim mniemaniu całkiem ciekawie wypełnia lukę po Wiedźminie, który nie licząc gier CD Projekt RED czy wątpliwej jakości serialu od Netflixa, szeregi wydawnicze opuścił dekadę temu. Jednocześnie Żniwiarz bardzo dobrze wpasowuje się w klimat urban fantasy, dzięki czemu nie powinno być trudno przenieść powieści również na srebrny ekran.

Pusta Noc to również ciekawa pozycja dla pasjonatów mitologii słowiańskiej. Jednocześnie książka wprowadza do fantastyki słowiańskiej postać Żniwiarza, który daje nadzieję na rozszerzenie i dalsza popularyzację zainteresowania kulturą i wierzeniom Słowian przez odbiorcę masowego.

Rocznik 1989. Absolwent uczelni ekonomicznej, nie pracujący w zawodzie. Amator fotografii oraz górskich wycieczek. Gracz konsolowy i erpegowy. Strażnik Tajemnic. Wciąż nie wie co będzie robił w przyszłości.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x